Jeśli zrozumiesz swoje pragnienia będziesz wiedział, jak żyć.

Nie ma gotowej recepty na szczęśliwe życie. Każdy widzi świat po swojemu, interpretuje i ocenia według własnego punktu widzenia. Różnią nas nie tylko marzenia, ale też życiowe doświadczenie i charakter. Może dlatego niektórym po porażce ciężko jest wrócić do gry, podczas gdy inni niemal od razu wskakują na ring, mocniejsi. Mówi się, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Kiedy ostatnio wznosiłeś toast?

Obserwując przez lata rynek, z jednej strony spostrzegłem, że polscy biznesmeni są coraz bardziej odważni, pomysłowi i chętniej słuchani, co można łatwo sprawdzić, analizując chociażby podboje rynkowe polskiej firmy Inpost, której szef Rafał Brzoska – milioner i finansowy tygrys, wielokrotnie podkreślał, że sukces rodzi się tam, gdzie ludzie nie chodzą do roboty tylko pracy. Twórca paczkowego kolosa wartego dziś 1,2 mld dolarów zapewnia, że mięśniem biznesu jest świadomość i dbanie o swoją firmę tak, jak dba się o samochód, w którym wozisz najbliższych.

Serce bije też zdrowiej i spokojniej, gdy obserwuje się przedsiębiorcze wojaże Polaków. Wystarczy spojrzeć na to, co przygotowali nasi rodacy na największych targach przemysłowych Europy – „Hannover Messe”. Ursus, znany przecież głównie z produkcji ciągników, zaprezentował prototyp elektrycznego pojazu dostawczego. Auto o ładowności do 3,5 tony bazuje w pełni na elektryce. I możliwe, że będziesz mógł je kupić już w przyszłym roku, wyłącznie na polskiej homologacji, jakj przekonuje prezes Ursusa Karol Zarajczyk. Nic dziwnego, że sam Lech Wałęsa zgodził się promować markę na tak dalekich rynkach jak np. Afryka.

Polacy nie mają najmniejszego powodu, aby wstydzić się swoich dokonań i ścieżek ścieżek rozwoju. Wydaje się nawet, że świat coraz bardziej uznaje polską smykałkę do interesów. Odchodzi w przeszłość myślenie o Polsce jako post sowieckim zaścianku technologicznym. Polskie CV aż chce się czytać.

Leave a comment